Wszystkie wpisy, których autorem jest administrator

Po debacie

Szydło to przewodnicząca
śmiech i kpinę wciąż budząca.
Przewodniczy wciąż głupocie.
Program jej powieś na płocie.
Gdzie się ruszy, jest z nią zgraja,
ale niezłe robi jaja.

Na debacie bez ekscesów
wypuściła stek frazesów.
I broniła także Skoków –
cynizm się wyłonił z mroków.

Szydło – kpiny to ostoja.
Jej dewizą paranoja.
Stoi znowu na spalonym,
wierna poglądom głoszonym
przez Prezesa oczywiście.
Zaufaj szybciej marksiście.

Jerzy Z.

Zelnik mistrzem jest dyskrecji –
wzoruje się na ubecji.
Dyskretnie kolegów sypie,
tłumaczy się jak po grypie,
a następnie Kaczyńskiego
chwali jak idola swego.

Bo jest PiS-u zwolennikiem,
takim małym agencikiem,
a w tej partii to normalka,
że podstawą jest lojalka.
Kochaj wiecznie Jarosława!
A w nagrodę blichtr i sława!

Kogo na premiera?

Wykazały rzecz sondaże,
te w Warszawie, nie Ankarze,
kto z nich lepszy na premiera
(wątek dobry na thrillera).

Czy Kaczyński, czy też Szydło?
Zdradzi zaraz to wierszydło.
Otóż Szydło, choć półżywa,
Kaczyńskiego w nich ogrywa!

Oj Kaczyński Jarosławie,
zaliczyłeś dzień w niesławie,
bo Beatka – myszka mała –
w sondażach ci przyrąbała!

Kabareciarz

Kaczyński wspiera Pawłowicz.
Już się śmieje cały Łowicz!
Wspiera też Macierewicza.
Mnóstwo zasług mu zalicza :-)

Zapowiada brak odwetu!
Wrzućmy humor ten do netu.
Szydło chce na 4 lata!
Dać mu za ten żart dukata.

Wszędzie widzi pasożyty,
lecz ma humor niespożyty.
Kabareciarz ten Kaczyński!
Choć przy ciężki – jak młot młyński.

Pała dla PiS-u

PiS w wyborach ma jedynkę.
Mówiąc prościej – dostał pałę.
Spuśćmy milczenia kurtynkę
i zagrajmy lepiej w gałę.

Oby pała ta dla PiS-u
stała się sprawczym prorokiem,
by zniknęli z życiorysu,
by już wszystkim wyszli bokiem.

Listę 1 na wyborach
szybko przewróć i wprost olej,
bo to chała na resorach.
Może przerżną! Na nich kolej!

Karuzela

Gowin za Macierewicza! –
nową wpadkę PiS zalicza.
Jarek ministrem obrony? –
Antek trochę rozżalony,
bo chciał spuścić parę bombek,
by Putina puknąć w ząbek.

Kaczyńskiego na Marszałka!
To idea jest dość miałka.
Będzie jej przeciwny Duda.
(Niezbyt lubi tego luda.)

Na premiera najpierw Szydło.
Potem niech sortuje mydło,
może w jakimś gminnym sklepie.
To jej pewno pójdzie lepiej.

Tak pisowska karuzela
do zwycięstwa zapie*dziela.
Choć satyry puszczą deczko,
wolę wesołe miasteczko.

Antoni

Macierewicz już się zbliża.
Będzie pukał do twych drzwi.
To nie krewny jest z Paryża.
Będą jaja. Mówię ci.

Na premiera miałby chrapkę.
Wszyscy o tym dobrze wiecie.
Dajmy mu niewidkę – czapkę.
On najlepszy w kabarecie.

W mętnej wodzie

W mętnej wodzie tłuste ryby –
opowiada Prezes sny, by
ostrzec ludzkość przed Platformą,
co u niego już jest normą.

A tu zło ze strony PiS-u
wkracza nam do życiorysu.
Kaczyński z marionetkami
rewolucją wszystkich mami.
Lecz nie dajcie im się zwieść,
bo pokrętną sieją treść.

Gdyby mieli rządzić krajem
lepiej czmychnąć gdzieś przełajem,
za granicą znaleźć fuchę,
bo tu zrobią rozpierduchę.

Kukiz

Kukiz – ekspert to w śpiewaniu,
może również i w gadaniu.
Inny rym tu też pasuje.
Co tak mówią – to niechluje.

Gdy pytają go o program,
on im mówi – coś wam pogram!
Można za Kukiza polać,
lecz w wyborach tylko olać!

Gdyby wszedł do parlamentu,
z PiS-em stworzą kraj fermentu.

Przestroga

Duda w obcych krajach twierdzi,
co niektórych mocno sierdzi,
że Polacy, choć rodzinni,
za granicą zostać winni.

A on tylko ich ostrzega
(a gość wiedzę ma stratega),
że się PiS do rządu wśliźnie.
Wtedy lepiej na obczyźnie.

Porada dla Beaty

Szydło ma niełatwy los –
dał jej Prezes przytyczka w nos.
Historia Marcinkiewicza
podpowiada – niech spiernicza!
Niech zostawi tego chłopa,
zanim Prezes da jej kopa.

Kaczyński zaś siły zbiera,
szykując się na premiera.

Na dywaniku

Kaczyński już z Żoliborza
władzę ma od gór do morza.
Wezwał Dudę na dywanik,
bo kampanii dostrzegł zanik.
Kampania jest Dudy blada,
Kaczyńskiemu zaś opada.

Dudek – znany estradowiec
musi spadkom tym zapobiec.
Dostał po nosie od Jarka,
bo przebrała się już miarka.
Duda słucha Kaczyńskiego,
bo się boi szefa swego.

Kogo / co omijać

To wskazówka dla uchodźców,
bo już mają nadmiar bodźców,
by Żoliborz omijali,
(chyba, że Muhammad Ali),
bo tam mieszka imć Kaczyński –
leje w dziób – wyjątkiem Gliński.
I w ogóle tego człeka
lepiej omijać z daleka.

Niechciany scenariusz

Toczy się kampania PiS-u.
Nie zmaże jej z życiorysu
Andrzej, znany jako Duda,
który wierzy, że się uda,
bo jest kampanii motorem,
duchem, ojcem, dyrektorem.

Wspiera trochę go w tym Szydło,
która zbiera szmal na mydło.
Jeśli zbytnio nie naknoci,
Duda pewnie ją ozłoci.

Skomentuje rzecz Kaczyński,
(może cytat to kretyński),
dorzuciwszy trochę złota,
powie: dobra szła robota!

Ps.
A Polaku za granicą,
czyś jest luzak, czy z nerwicą,
to nie wracaj już do kraju,
bo nie zniesiesz obyczaju,
że tu trzeba słuchać Dudy.
Lepiej poleć na Bermudy.

Kacperek

Duda – działacz, ten związkowy,
facet mocno rozrywkowy,
trzyma rasowego yorka.
Nie dla niego byle norka.

Ten Kacperek Piotra Dudy
dość już Pana ma obłudy.
Jak podano gdzieś na blogach,
już nie będzie spał mu w nogach.
By nie zmieniać psa nawyku,
Duda spędza czas w „Bałtyku”.

Słodkie życie Dudów

Dudy lubią żyć w luksusie.
Piotr z Andrzejem są na plusie.
Andrzej pensję ma z budżetu.
Informacje ściąga z netu.
Słowa dotrzymuje w Landzie
(tu poszedłem zbyt po bandzie! :-)

Informacja jest z Newsweeka
dotycząca dostojnika,
co szefem Solidarności
został dla dobra ludzkości.

Piotr D. spędza czas nad morzem.
Lubi raczyć się węgorzem,
a do tego ośmiorniczki.
Czas mu milą plażowiczki.
Za to wszystko nic nie płaci,
bo związkowi delegaci
pobyt dają mu za friko.
Tu się schowaj Ameryko!

Można rzec, że przepych Dudów
jest gdzieś z pogranicza cudów.
Zaś to biedne społeczeństwo
ma wykazać posłuszeństwo.