Wszystkie wpisy, których autorem jest administrator

Parlamentarny Zespół Eurorealistyczny

Stworzył Kukiz zespół w Sejmie,
co poparcia im odejmie.
Jest w zespole też Pawłowicz,
co ją wspiera głównie Łowicz.
Zespół to eurosceptyków,
zdolny do przewrotnych trików.

Europa Polskę doi –
tym się zespół niepokoi.
Choć więc raczej nie dla KOD-u,
myśl rzucają do narodu:
w dobrą zmianę dalej brniemy,
a już Unii dziękujemy!

Dzieje się, dzieje

Zjadł Trybunał 5 ciasteczek.
Nie zaglądał nam do teczek,
ale wydał orzeczenie,
którym gardzi dziś szalenie
orędownik dobrej zmiany.
Krzywią na to się i Stany.

Rząd wyroku nie drukuje.
Za „kompromisem” optuje.
Zlewa Komisję z Wenecji.
PiAr doszedł do perfekcji :-)

Mówią, że się świat z nas śmieje,
komuniści i złodzieje.

Komisja Wenecka c.d.

Kontynuuje grę Komisja
bo nie kończy się jej misja.
Wcale nie chce iść na rękę.
Nadal ciągnie tę udrękę.
Na miesięcy mogła kilka
spocząć – to by była chwilka!

A w Wenecji są przecieki
i zalewa ich jak z rzeki!
Bo reguły w tej Wenecji
rodem prosto są z ubecji :-)

Komisja Wenecka

Czy ta Komisja Wenecka
to agenda jest sowiecka?
W orzeczeniach tendencyjna.
Wcale nie ponadpartyjna.
I awersję ma do PiS-u.
Widać to z jej członków spisu.
Do Wenecji więc nie jadę.
Wolę w kraju gdzieś biesiadę :-)

100 dni

No i mamy wreszcie 100 dni.
Kto zdobędzie pas przechodni
za skuteczność w propagandzie?
Mogą uczyć się w Ugandzie.

Społeczeństwo dość mrukliwe,
lecz da radę, bo cierpliwe.
Trybunał się ciut wygłupił,
a win ciągle nie odkupił :-)
Lech Wałęsa w gwarnym sosie
paru chłopcom da po nosie.

Co się dzieje?

Prokurator Generalny –
autorytet to moralny.
Minister Sprawiedliwości –
czyżby chciał ci zabrać włości?
Obie funkcje, mój kolego,
połączono dwunastego.
Złączył je – i w tym tkwi dobro –
znany prawnik Zbyszek Ziobro.

Krytyk swego gabinetu –
telewizję do szaletu
nawet wpuścił, moi drodzy.
Jego wzorem są ubodzy.
Lecz nie róbmy z niego jaj,
bo to był komendant Maj.

Komuniści i złodzieje
wciąż pytają: co się dzieje?

Mastalerek

Już mówiłem tobie Ciociu,
że on był na bezrobociu.
Dziś Orlenu mocne skrzydło.
Dawniej prawa ręka Szydło.

Był w niełasce u Prezesa,
lecz użyję tu frazesa:
kto jest z linią partii w zgodzie,
tego bieda nie ubodzie.

Komisja

Powstała Wielka Komisja.
Ciąży na niej wielka misja.
Katastrofę czas już zbadać
i cios ostateczny zadać.

Ile było tych wybuchów?
Ilu winnych jest komuchów?
Czyja główna w sprawie wina?
Jaki udział w tym Putina?
Milczy propaganda ruska,
jaka była rola Tuska.

Pytań się nasuwa wiele.
Rzecz wyjaśnią przyjaciele
ministra Macierewicza.
Kto jest obcy, niech sp…nicza.

Brzoza tam nie grała roli.
Niech już nikt tak nie p…doli.
Specjaliści pierwszej wody
wszelkie uwzględnią dowody.
Komisja sobie poradzi.
Kogo trzeba, tego wsadzi.
Trochę jakby zrzedła mina
u przywódcy W. Putina.

Gwizdy

Przykre te niemieckie gwizdy.
Rym narzuca się do glizdy.
A kibice, ci z Krakowa,
to społeczność jest czadowa!
I trzymajcie tak chłopaki!
Polska śle Wam dziś buziaki!

20+

Skąd 20 na Rydzyka?
Sprawa trochę się wymyka
spod kontroli tego rządu,
choć po diable brak już swądu.

Premier Gliński już odmówił,
chociaż gniazdko w rządzie uwił,
a minister od nauki
wraz z odmową wskazał druki,
które zna i chłop w gieesie,
że brak podstaw w tym zakresie.

By uzbierać ową kwotę
(wymyśliłem to w sobotę :-),
zamiast jeździć w ciepłe kraje,
kto ma 500 – niech oddaje.

Strofy wierszem pisane

Premier Szydło jest wspaniała –
pisze prasa, prawie cała.
Zdania mocno zbliżonego
telewizja jest Kurskiego.
Myśl tę gromko także głoszą
politycy, co się wznoszą
ponad dobro swego kraju.
Trafią z pewnością do raju.

Pozytywna atmosfera
w całym kraju szybko wzbiera.
Kto pozdrowić chce Prezesa,
niechaj wyśle SMS-a.

Pod kontrolą

Obserwuje Europa,
o czym nawet wie jełopa,
to, co w Polsce się dziś dzieje.

Komuniści i złodzieje –
może brak im lepszych marzeń (?) –
także śledzą bieg wydarzeń.

Zbliża się sesja w Brukseli.
Premier Szydło się weseli,
bo ma dar przekonywania
i wyjaśni bez bujania,
że tu się przestrzega prawa
i jest atmosfera klawa!

Rośnie wciąż zadowolenie,
widać to wprost na antenie,
w telewizji u Kurskiego –
zapamiętaj imię jego!

Kurs dla franka „sprawiedliwy”
i frankowicz już szczęśliwy!
Wszystko w kraju pod kontrolą!
Zęby tylko trochę bolą.

Sojusznicy

Ambasador w Polsce Niemiec –
znany dobrze cudzoziemiec,
zawezwany na dywanik.
Czyżby to przyjaźni zanik?

Wezwał go pan Waszczykowski.
Facet z gruntu to beztroski,
choć nie lubi rowerzystów,
wegetarian i artystów.

Kwasy są po wypowiedzi,
co ją puścili sąsiedzi,
ci zza Odry oczywiście.
Inni także są na liście.

Wypowiedzi nieprzychylne
i w swych założeniach mylne.
Przeproszenie władz w Warszawie
służyłoby lepszej sprawie.

Spostrzegła moja rodzina
brak krytyki z ust Putina.
Czyżby teraz, mocium panie,
sojusz z Rosją rząd miał w planie?

Prywatne spotkanie

Na spotkanie, w tajemnicy,
przybieżeli do Niedzicy
Viktor Orban wraz z Prezesem.
Jeden z nich był Mercedesem.

Każdy głosił swoje racje
jak uzdrowić demokrację.
O przyszłości w Europie
też mówili, choć w galopie.

Godzin 6 trwało spotkanie
i się już dziwiły panie,
czemu tylko męskie skrzydło,
a zabrakło wśród nich Szydło?
Tamci brak jej też odczuli.
(Ona poszła na Trzech Króli).

Nie znamy rozmów klimatu,
bowiem brak komunikatu.
Chociaż większość myśl podziela,
że ten klimat był rewela!

Co w mediach?

Już ustawa jest medialna.
Klepnął ją w Sylwestra Senat.
W założeniach swych genialna.
Szybkość uzna nawet denat.

Jeśli ją podpisze Duda,
czego się przewidzieć nie da,
w propagandzie zajdą cuda.
Telewizor zaś się sprzeda.

Przewodnia siła narodu
w mediach wprowadzi porządek.
Spłyną wzorce gdzieś ze Wschodu.
Szanuj wolność i rozsądek!

Ekspres

Duda działa ekspresowo.
Śpiewa o tym już Mrągowo.
Ustawę o Trybunale
już podpisał w rączym cwale.
Musiał siedzieć całe święta!
Pracowitość niepojęta!

On jest szybszy od rakiety.
Kto jest przeciw – mówi bzdety.
Naród (a w tym szwagier Heni)
tego jednak nie doceni.

Po Trybunale

To banalny jest komunał,
że już skończył się Trybunał.
Przyjmijmy wariant roboczy,
że już władzy nie podskoczy.

Mocno spadną mu aktywy.
Będzie działał jak nieżywy.
Przyszłość przed nami szczęśliwa!
(Fraza ta jest żartobliwa).

Więcej sportu!

Znów Polaków gorszy sort
zbiorowo uprawiał sport.
Masowo zwarli szeregi,
uprawiając marszobiegi.

O dwunastej i w sobotę,
nic nie bojąc się o słotę,
skrzyknęli się w wielu miastach –
gorszy sort, jak oset w chwastach.

A ten ruch, choć osobliwy,
jest niezwykle zaraźliwy.
Gorszy sort, i nie z komfortu,
rzucił hasło: więcej sportu!