Archiwum miesiąca: listopad 2015

Nowy podatek

Sieci wielkopowierzchniowe
już zachodzą teraz w głowę,
czemu im podatki wzrosną,
późną zimą, albo wiosną.

No, bo panie, nowe leci.
Potrzeba nam więcej dzieci.
By mógł każdy mieć bobasa,
rządowi potrzebna kasa.
Kasa to na wsparcie dziatek.
Ależ dobry ten podatek!

Wydarzenia

O wypadkach u nas w kraju
ptaszki w świecie już ćwierkają.
Obserwują wydarzenia
prezydenci, ciocia Gienia…
Jest wśród nich -gość mocno czczony –
tematem zaciekawiony.
Nie komisarz to, nie zdun.
To przywódca Kim Dzong Un.

Trybunał Stanu

Tuska przed Trybunał Stanu!
Wieści płyną te z ekranu.
PiS już pewno ma dowody,
by Tuskowi rzucać kłody.

Pod Smoleńskiem była bomba.
Donald niech nie zgrywa głąba.
Zamach to był z winy Tuska.
Wiem to od szwagra z Pułtuska.

Trybunał

Trybunał Konstytucyjny
w nowych czasach to przeżytek.
Wniosek jest intuicyjny,
jak to, że jesz tort bez frytek.

Wątpi w to jedynie dziwa,
głupszy chłop, albo łamaga.
Nowa władza jest uczciwa
i kontroli nie wymaga.

P.A.D. chciał ulżyć sądom –
szacun łapie za osierdzie –
zawsze wierny swym poglądom.
Gość ma wielkie miłosierdzie.

Kurski wice od kultury.
Niech już z wolna bierze strach cię,
bądź, choć trochę już ponury,
gdy twój dziadek był w Wehrmachcie.

Niezależność będzie sądów,
jak również prokuratury.
Zwolennicy tych poglądów
nic nie boją się cenzury.

Nowy rząd

PiS-u najwyższe organy,
tak przyparto już do ściany,
że skład rządu objawili.
Czy się cieszyć moi mili (?).

Ziobro od sprawiedliwości.
Kawał to osobowości.
Porozstawia sądy w kraju.
Wspomnisz moje słowa Maju.

Macierewicz na obronę.
Poczekajcie aż ochłonę.
Putin właśnie dostał czkawki,
bo przeczuwa poruchawki.

Gliński wreszcie się załapał.
Chyba im nie będzie chrapał.
Już nie musi iść z tableta.
Czasem może puścić bzdeta.

Gowin ministrem nauki.
Ten dokonał pewnej sztuki,
bo miał szefem być obrony,
a to były czcze androny.

Szydło już się z tym oswaja,
choć wszystkiego nie obczaja.
Myśli, że tam jakoś będzie
i posiedzi na tej grzędzie.

A Kaczyński, choć bez teki,
od depresji jest daleki,
bo o wszystkim, dzień, czy nocka,
decyduje Nowogrodzka.

To najlepszy rząd na świecie! –
tak mówili gdzieś w powiecie.
Pesymiści różnej maści,
kiepscy PiS-u entuzjaści,
źle mu wróżą na początek,
bo nie lubią zbyt kaczątek.

Malta

Duda namieszał przy Malcie
i choć mówił już otwarcie,
że to błahe jest spotkanie,
sam się boi lecieć na nie.

Wyszła nieporadność Tuska.
Jest jak rachityczna brzózka.
Gdy kolejny będzie szczyt,
musi mieć od Dudy kwit.

A tu przeczołgują Szydło.
Chyba troszkę jej już zbrzydło
nadal siedzieć na urlopie.
Ona woli być na topie.

Ciekawość

Szydło bardzo jest ciekawa –
a to w gestii Jarosława –
jakiż będzie skład jej rządu,
lecz do sprawy nie ma wglądu.

Gliński, Macierewicz, Gowin (?) –
nie doszło do jej małżowin,
który na szefa obrony
z nich zostanie namaszczony.

A Brudziński z M. Błaszczakiem –
żaden nie jest z nich cherlakiem.
Każdy czarem swym urzeka.
Dla każdego jakaś teka!

Tylu świetnych kandydatów.
Każdy ma plik postulatów.
Beatkę aż łamią kości
od tej wielkiej niepewności.

Czas już nerwy jej ukoić
i Beatkę zaspokoić.
Niech Jarosław się poprawi
i skład rządu jej wyjawi!