Archiwum miesiąca: luty 2017

Polska w trocinie

Ścina się masowo drzewa.
Szyszko temat równo zlewa.
Dla niego dobro przyrody
było ważne, gdy był młody.

Teraz mu to mocno zwisa.
Ważna tylko pełna misa,
a że Polska jest w trocinach,
to niech radzą sobie w gminach.

Za stworzenie złej ustawy
winne opozycji ławy
(to jest pogląd pani Szydło),
ani trochę PiS-u skrzydło.

PiS to Piła i Siekiera.
Skrót ten nieźle czuję tera.
Dbają tak o środowisko,
że buntuje mi się psisko.

Antek musi do psychiatry!
Szczyty wyższe już niż Tatry
osiąga jego choroba!
A może on ma zajoba?

Ach ten Sojusz Atlantycki!
Nic nie robi, tylko witzki
i Smoleńska już nie zbada!
Blady jest, jak d*pa blada. :-)

Rząd list wysłał do Brukseli –
dalszy ciąg telenoweli.
W liście, tak to właśnie czuję,
stwierdzono, co następuje:

Polski rząd przestrzega prawa …
Kurczę! Już mi stygnie kawa!
więc nie ciągnę tego wątku.
Bajki lubię, lecz przy piątku.

Festiwal filmowy

Frankowiczów zrobił w konia.
Uwierzyła nawet Monia.
Chciał dać przewalutowanie,
lecz ostatnio zmienił zdanie!

Przestrzega nas przed jazgotem.
Szczegóły wyjaśni potem.
Ustawy zatwierdza nocą.
Trochę mu się nogi pocą.

Plasuje się wśród kłamczuchów
chyba wyżej od komuchów.
O kim wszystkie te wersety?
Zapytajcie się poety.

Jechali tak jak przez gminę –
pięćdziesiątką na godzinę.
Główna postać sobie spała.
Coś należy się dla ciała!

Lecz dlaczego, patrząc w lewo,
na poboczu rosło drzewo?
Kto zawinił? Jeszcze nocka –
zdecyduje Nowogrodzka.

Antek zwrócił się do NATO –
bardzo cenią tam go za to –
by zbadali katastrofę!
Chyba czas już iść na sofę.

Prezes kabluje na Tuska.
Merkel go po glacy muska
i doradza: ej królewicz!
ty nie bądź taki Misiewicz!

Na filmowym festiwalu
w San Escobar, wierz mi Alu,
„Smoleńsk” przyniósł nam Oskara.
Wielki sukces! Lecę! Nara!

Co w Ząbkach?

Sasin trochę się przymula.
Gra ze społeczeństwem w ciula
i skok – rzecz to niepojęta –
robić chce na prezydenta!

Gdyby tylko dbał o Ząbki,
nie gruchałyby gołąbki:
dobre ziarno lub słonina,
lecz nie chcemy tu Sasina!

Misiewicz znów na urlopie.
Ten ma życie klawe! Chłopie!
W San Escobar go widziano.
Od klęczenia zdarł kolano.
Choć już zwiedził liczne kraje,
zdecydował – tam zostaje!   :-)

Strażnik prawa znów jazgocze.
W higienie utrzymuj krocze
i od stóp aż do mózgowia,
bo to ważne jest dla zdrowia!

Zamach miejsce miał na Szydło.
Życie już mi trochę zbrzydło,
bo przy drodze rosła brzózka
i to znowu wina Tuska.

Co się dzieje w polityce?
Słyszę już z Poznania witze!
Może sięgnąć by do szkła?
Czyżby winne RPA ?
Zrozumieją rzecz w Toruniu,
więc pozdrawiam Cię Basiuniu!

Wielka Warszawa

PiS powiększyć chce Warszawę.
Ma Kaczyński życie klawe,
bo przedłużą linię metra
do Torunia, więc bez swetra
będzie jeździł do Rydzyka,
a ma słabość do kleryka.

W gospodarce wzrost jest słaby.
Już kumkają o tym żaby.
PiS się sprawą nie przejmuje.
Niech ten GUS już tak nie truje!

Czarnowidztwo w państwie PiS-u
wykreślono z życiorysu.
Propagandę zaś sukcesu
PiS popiera – wiem z GieeSu.

Ziobro chce reformy sądów
i nie słucha już poglądów,
że wprost łamie Konstytucję.
Słuchać woli zaś Prus Łucję.

Rajd drogowy Paryż – Dakar.
Kto go może wygrać? – Makar.
Dać mu spasioną Beemę.
Niech też łyknie coś na ściemę.
Cel mu dać: Człowiek Wolności!
Wygra!  Nie ma wątpliwości!

Szydło jest Człowiekiem Roku.
Nie wychodzę już po zmroku,
bo ostatnie nominacje
sieją zamęt i frustrację.