Archiwum miesiąca: maj 2016

Kto ciągle czuwa?

Szydło z Unią jest w dialogu.
Rozgłaszajmy rzecz na blogu,
bo to dialog historyczny.

Umysłowy, czy fizyczny,
każdy sprawę dobrze czai.
(Nie uwzględniam w tym hultai).

A Timmermans na Dzień Dziecka
znów przyjedzie. Nowa kiecka
też zabłyśnie na Beacie.

Dziennikarze znów na czacie
nam doniosą, co się dzieje.

Komuniści i złodzieje
rzecz ocenią tendencyjnie.
(Muszę jechać dziś na myjnię).

A suweren, prawie cały,
będzie znów wytrzeszczał gały
jak ten dialog się posuwa.
Zaś nad wszystkim Prezes czuwa.

Co ma PiS do powiedzenia?

Co ma Pis do powiedzenia?
Nie chcę robić z was jelenia,
lecz wiele ciekawych kwestii,
leży w członków partii gestii.

Na ten przykład w Ameryce
Clinton opowiada witze,
stwierdzając bez żadnej racji,
że brak w Polsce demokracji!

Lecz go żonka nie obroni.
Schlasta także go Antoni.
Niech odwiedzi w mig lekarza,
bowiem Prezes tak uważa.

Wkrótce w USA wybory.
Olej sprawę, jeśliś chory.
Pytam wszak bez złośliwości,
jakie są tu możliwości.

Między cholerą, a dżumą
będzie wybór – stwierdził z dumą –
i nie przywódca radziecki,
ale premier Morawiecki.

A Komisję z Europy –
powtarzają z PiS-u chłopy –
potraktować trzeba z buta.
Mogą skoczyć nam na f*uta :-)

Piątek, trzynasty

Wczoraj był trzynasty, piątek.
Znowu urwał mi się wątek.

Ach już wiem, Polsce ocenę
przyrąbali (mam migrenę).
Moody’s bowiem pod uwagę
wziął ten „audyt” (już mam zgagę),
w którym PiS orzekł na sali,
że nam Polskę zrujnowali.

8 lat był kraj w ruinie.
Widać to po Szydło minie.
Moody’s uwzględnił tę zgrywę
i obniżył perspektywę.

Lecz PiS ruinę naprawi
(puls mi rośnie, coś mnie dławi)
i dobrobyt będzie w kraju,
(gdy czmychniemy do Dubaju :-)

Liczność grupy

Przez Warszawę przeszła garstka,
niezbyt większa od naparstka.
A prawdziwi patrioci,
na Facebooku, moi złoci,
zachwycali się Prezesem,
który ściemniał znów z sukcesem.

Spór tu trwa o liczność grupy.
Dane rządu są do d*py.
Zabrakło 200 tysięcy.
Są ci z góry jednak ciency.
Może kupić im liczydło?
Tak, gdy wniosek uzna Szydło.

Gwizdy

Wygwizdali go kibice.
Już powstały o tym witze.
Lecz prezydent się nie speszył.
Czyżby zbytnio nie nagrzeszył?
Wyjaśniła sprawę NASA:
to gwizdała tylko prasa.