Archiwum miesiąca: lipiec 2014

Jacek Kurski

Miewał Jacek Kurski wykroczenia na drodze.
Partia Ziobry go za to ukarała srodze.

Puścił więc Zbyszkowi Z. parę cierpkich wersów.
Zaś przyszłość swoją widzi w biznesie pampersów.

Jako, że lojalność pana Jacka jest cnotą,
więc powróci do PiS-u konno lub piechotą.

Wydarzenia

Życie w lecie płynie jakby od niechcenia.
Warto tylko wspomnieć poniższe zdarzenia.

Pawlak się wyłamał w klubie z dyscypliny,
przydając partnerom ciut adrenaliny.

Gowin oraz Ziobro – nie jest to pionierstwo –
obwieścili światu równość i braterstwo.

Tusk się znów utrzymał. Gliński jest na aucie.
Ale nie dyskutuj o tym pędząc w aucie.

Kurski już określił nową przynależność.
W poglądach z Prezesem znowu odkrył zbieżność.

Pewien pajac dał posłowi B. po pysku.
Nie przysporzy mu to chluby, ani zysku.

Trochę więc się dzieje, choć to sezon letni,
a aktorzy sceny nie zawsze szlachetni.

Bez ugody

Jak wiemy, gdzie wstąpi pan Ziobro,
tam krzewi się w mig samo dobro.

A wstąpił on na dwór Prezesa.
To akcja jest jak z Ulissesa.

Z Prezesa optymizm też bije.
Sceptycyzm w narodzie on skryje.

Choć obaj nie doszli do zgody,
jest ważny duch samej przygody.

Bohater z tableta

Znów ujrzymy faceta
mówiącego z tableta
i doniosła to będzie przemowa.

A napisze gazeta,
co nie lubi Sowieta,
że od treści jej boli nas głowa.

Niech się schowa Saleta,
co ma pięść jak rakieta,
bo emocji już raczej nie budzi.

A szykujmy stangreta
dla mężczyzny z tableta,
bo emocje on wznieca wśród ludzi.