Duża flacha

Pan minister, ten od skarbu,
mało, co nie dostał garbu –
tak spracował się w resorcie,
że już biegać chce po korcie.
Za sukcesy dostał kopa,
ale nie żal zbytnio chłopa.

A Misiewicz się wyrypał,
choć go broni wciąż pryncypał.
Ile jeszcze Misiewiczy
jest w terenie? – Nikt nie zliczy.
Gdy podliczysz Jackiewiczów,
wynik wyślij na Berdyczów.

Kto wykryje spisek w PiS-ie,
niech poinformuje misie.
Misie – znaczy Misiewicze.
Na ich pryncypialność liczę!

Jest zdrada dyplomatyczna –
nowa PiS-u to wytyczna.
Katastrofa z winy Tuska!
Wszak nie mogła to być brzózka.
Ekshumacja Tupolewa
wykaże niewinność drzewa.

Szałamacha chciał podatek
od marketów – taki datek.
A dla Unii duża flacha,
bo jej wisi Szałamacha.