Stanąć w ogniu pytań,
wyzwanie to wielkie,
lecz Władimir Putin
znosi trudy wszelkie.
Las złośliwych pytań
groził debacie klęską,
lecz przywódca radziecki
wyszedł zeń zwycięsko.
Stanąć w ogniu pytań,
wyzwanie to wielkie,
lecz Władimir Putin
znosi trudy wszelkie.
Las złośliwych pytań
groził debacie klęską,
lecz przywódca radziecki
wyszedł zeń zwycięsko.
Jajko czy kura –
hipotez aż fura.
Na werdykt już z mędrców
czas wybierać tura.
Debatę tę wspieram
z niewielką fuszerką,
bo dla mnie to pierwsze
jest jajko z faszerką.
Jerzy Janowicz –
na schwał to jest chłop,
ma pewną słabość
do zwykłych szop.
Może życzenie to będzie podstępne:
niech takie szopy budują następne!
Cel jest to szczytny, jak światowy pokój,
szansa, by Kraków mógł fetować Stocha.
Ale potrzebny olimpijski spokój,
bardziej, niżeli olimpijska wiocha.
Krystyna Pawłowicz osobą światłą
jest i dość kumatą.
Prowokacyjnie określiła flagę Unii
zwykłą „szmatą”.
Dziw, że jej PiS nie zaplanował,
choć obrończynią jest zarodka,
do składu Europarlamentu,
który zamiotłaby od środka.
Z udziałem Marzeny Wróbel
na dyskusję łatwą nie licz.
Zanim program z nią obejrzysz,
szybko do miliona przelicz.
Bokser Tomasz Adamek –
bije zeń samo dobro,
ogłosił w Radiu Maryja,
że miał kontakt ze Zbyszkiem Ziobro.
Również w Rozgłośni oświadczył –
zazdrościłby mu Koniecpolski,
że do PE kandyduje
z list Solidarnej Polski.
Z Gortatem, gdy cele osiągną,
życie ich zyska komfortu,
a ja wtedy mocno uwierzę
w siłę polskiego sportu.
Ponownie na Wiejskiej
obraz niezbyt miły –
pewnemu posłowi
nerwy ciut puściły.
Można by rzec:
sorki, sorki,
ale Sejm, to nie są Tworki.
Lubi Otylia Jędrzejczak
na salonach bywać.
Także w Europarlamencie
dobrze będzie pływać.
W roku tysiąc i osiemset
i sześćdziesiąt siedem
kupiły Stany Alaskę,
partner deal’u nie był Szwedem.
Petycja do władz wpłynęła
czyniąc jej niesnaskę,
aby Rosji znowu oddać
rzeczoną Alaskę.
Temat bardzo jest na czasie,
nie chcę głowy chować.
O dalszym przebiegu sprawy
będę informować.
Prezydent Obama w czerwcu
do Polski przyjedzie.
USA nas nie opuści
nawet w wielkiej biedzie.
Jeśli Rosja ziemie polskie
zechce sobie scalić,
to w retorsji w Ameryce
świeczki będą palić.
Stwierdził dziś poseł Macierewicz
w sprawie słynnego samolotu,
że znana już dobrze brzoza,
nie rosła na trasie przelotu.
Teoria jest to dość nowa
i posmak ma atrakcyjności,
a ciągłe, mozolne dociekania –
motorem postępu są ludzkości.
Prezes Kaczyński wystąpił
jako euroentuzjasta.
Takich ciekawostek
nie było
od czasów Piasta.
Unesco postanowiło,
bez zbędnej finezji,
że dwudziesty pierwszy marca
ma być Dniem Poezji.
Dzisiaj Paryż temu świętu
sławę ma przysporzyć,
lecz w Warszawie parę rymów
też się da ułożyć.
Jeśli minister Rostowski
zamieszka w „Bydgoszczu”,
chcę z Warszawy do „Warszawu”
i dam znać proboszczu.
O 17:57
przyszła do nas wiosna,
pora uznawana,
jako dość radosna.
Obchodzi dziś pewna Basia
swoje urodziny,
więc całuję Ją wiosennie
od całej rodziny.
W zasilaczach do komórek
są standardy rozmaite.
Parlament UE rozstrzygnął,
że mają być jednolite.
Temat brzmi obiecująco,
po angielsku „full of promise” –
państwa Unii w sprawach wielkich
są gotowe na kompromis.
Dzień raz w roku
ten się zdarza,
dziś konkretnie –
Dzień Wędkarza.
Powiedział Jarosław Kaczyński,
a światło przy tym nie zgasło,
że sporo ma energii,
lecz nie jest Fidelem Castro.
I dobrze, że to wyjaśnił,
a niech mnie gęś przytrzaśnie,
bo tak właśnie sądziłem,
a to były tylko baśnie.
Znowu poseł Macierewicz
dał się słyszeć – popieramy!
By ponownie wzmógł aktywność!
Tęsknimy i pamiętamy.