Przebojem roku – „Księżniczka”.
Wprowadźmy ją do śpiewniczka.
Za Sylwię trzymałem kciuki.
To będą śpiewać prawnuki.
Przebojem roku – „Księżniczka”.
Wprowadźmy ją do śpiewniczka.
Za Sylwię trzymałem kciuki.
To będą śpiewać prawnuki.
To się będzie Sylwii tyczyć,
chce w Sopocie coś pożyczyć.
Sylwia Grzeszczak śpiewa fajnie,
więc obwieszczam to ferajnie.
Jak stwierdził Joachim Brudziński –
jest znany jak Zbigniew Brzeziński –
wyniki mogą być orżnięte,
przez krzyże na kciukach maźnięte.
Wstrzymajmy się więc z ocenami.
Kontrole fałszerstwa przed nami.
Choć dostali po procencie,
nie zagrzeją w parlamencie.
Odczują powrót komfortu.
Lepiej niech wrócą do sportu.
Cisza wyborcza –
ta przyzwoitka jest zaborcza.
Dziś Dzień Żółwia jest Światowy,
Tempo zmniejszmy do połowy.
Wydarzenie nadzwyczajne –
to wybory i już wkrótce.
Gdy wyniki będą fajne,
strzelimy po małej wódce.
Z jedną partią wciąż niejasno,
(nie jest ze mnie dyplomata),
twierdzą jej posłowie jasno:
flaga Unii to jest szmata.
Nazwy partii tej nie podam,
niepotrzebny stres.
Krótka nazwa, może dodam,
kończy się na eS.
Szanujmy ich mociumpanie,
bo do reform mają duszę,
lecz w wyborach będą w stanie,
że ja nie chcę, ale muszę.
W niedzielę przyszłość przewidźmy,
a ich szefa się nie bójmy.
Wszyscy na wybory idźmy,
i z rozwagą zagłosujmy.
Zrobił Prezes skok na wały,
by go masy tam dojrzały.
A ktoś puścił od niechcenia
z Częstochową skojarzenia.
Słucha tego Polska cała.
Czyżby ktoś z nas robił wała (?)
I wrogowie nas najszczersi
mówią, że byliśmy piersi.
Posłów mamy przedsiębiorczych,
huczy od spotów wyborczych –
w Internecie oczywiście –
mózg zmiękczają zarąbiście.
Przykuwają, bez błazeństwa,
dziś uwagę społeczeństwa.
Spoty oglądam z rodziną.
Nasz komentarz: Ale kino!
Cała Polska szuka drona.
Armia trochę rozżalona.
Wart był ponad sto tysięcy –
budżet kilku to miesięcy.
Mówią, że się skrył w stodole.
Tak twierdzą wojska idole.
Gdy go znajdziesz – nuć Beatlesa,
potem wyślij SMS-a.
Sala Sejmu,
a w niej grupa posłów niezbyt liczna.
Temat obrad:
polityka, głównie zagraniczna.
A w tym czasie,
prezes PiSu pognał do Pułtuska.
Powód mógł być prozaiczny –
nie chciał spotkać Tuska.
Gdy posłowie posiedzenia sobie lekceważą,
to wyborcy w tych wyborach,
może ich ukarzą (?)
Dziś media sypią wiadomościami,
że ktoś zjadł pizzę z borowikami.
Co lepsze:
matura, czy emerytura?
Można by pisać,
aż nie zbraknie pióra.
Choć zagadnienie to jest tak doniosłe,
że aż niepojęte,
pytanie pozostaje
wciąż nierozstrzygnięte.
Polityk Paweł Piskorski
ma zamysł wybitnie aktorski.
Strategię ma sprytną albowiem,
jest z cyklu, że wiem, lecz nie powiem.
I znów z kwiatów tęcza
nasze głowy zadręcza.
Gdy przez miesiąc ostanie,
to się zlecą Marsjanie.
Dziś dyspensa w sprawie mięsa
w lewobrzeżnej Warszawie.
A na Pradze dziś pościmy –
ryba z grilla na murawie.
Stwierdziła pani Pawłowicz –
znana mediów ozdoba,
że rocznica w Unii,
to dla niej żałoba.
Martwią się Krystyny
liczni wielbiciele,
by ślad po tym smutku
nie został na ciele.