Archiwum miesiąca: lipiec 2016

Trema

Odwiedził nas w Polsce papież.
Może się za głowę złapiesz,
że tak Polska wyróżniona?
Sprawa ta jest niezgłębiona.

Franciszek jeździł tramwajem,
przepojony na wskroś rajem,
choć nie stworzył kręgów w zbożu
i nie był na Żoliborzu,
to wizyta jest udana.
Niejeden wypił szampana.

A czy prezes w dniach wizyty
szeptał coś do swej kobity?
Nie, bo zżera go zbyt trema
i kobity jeszcze nie ma.

News

PiS dorzucić chciał podwyżkę.
Nie za dużą, może dyszkę.
To w tysiączkach na miesiączek,
żeby pozbyć się bolączek.

Mieli dostać ministrowie.
Tyle spraw mają na głowie!
Pani premier miała dostać.
To jest taka sprytna postać!
Prezes także by obskoczył,
bo 65 przekroczył.

Lecz społeczeństwa krytyka,
ostra jak pałka Rydzyka,
powstrzymała dojną zmianę.
Prezes ma na ustach pianę,
a program koryto plus,
to jest teraz główny nius.

Rozmyślania na stoku

Będąc w Tatrach na urlopie
(zazdrościsz mi tego chłopie? ),
ćwicząc nad przepaścią zwis,
przyszedł mi do głowy PiS,
choć stwierdziłem „dobra zmiana”
nie uzdrowi mi kolana.

Minister od edukacji
nie wykłada jasno racji.
Gdy spytała ją Olejnik,
to aż w domu pękł mi grzejnik,
słysząc, jak kobieta kluczy.
Polska szkoła o tym huczy.

Wicepremier Morawiecki
łeb z pewnością ma radziecki,
lecz na kredyt 500 plus
wziął, więc musiał ruszyć w kłus,
by go prezes mógł pouczyć,
jak w przyszłości zręczniej kluczyć.

Drobna PiS-u ta krytyka
oddech trochę mi przytyka.
Kończę pisać więc te bzdury
i czas schodzić już z tej góry.

Barack

Barack Obama w USA mieszka.
Czarną ma skórę ten nasz koleżka.
Nie raz już czytał z pewnej czytanki,
że z demokracją w Polsce do bańki.

Wyraził swe zaniepokojenie,
że nasz Trybunał niszczą jelenie.
I sądownictwo ma być pod butem.
Temat załatwią też jednym rzutem.

I propaganda jest w Polsce taka,
że się dziwują ludzie Baracka.
Mówili, patrząc w TV Kurskiego,
że zdenerwuje nawet świętego.

Czy miał być Barack na Żoliborzu?
Nie, bardziej wolał kąpać się w morzu.
I już odleciał, czarny, wesoły.
Szkoda, że nie dał im lepszej szkoły.

Jedyny na świecie

Ostał się minister wojny.
Gość niezwykle to spokojny,
i w ogóle wielki zuch,
a mądrości ma za dwóch.

Specjalista od wybuchów.
Nie zakłada starych ciuchów.
I na brzozach zna się dobrze.
Mógłby wykład zrobić Ziobrze.

Mistrzem krótkiej jest riposty.
Cięta bardziej jest od chłosty.
Zna się dobrze na agentach.
Mówią o nim w parlamentach.

Broń elektromagnetyczna –
znana ministra wytyczna
każe zdławić ją w zarodku.
Zwalczy ją będąc w ośrodku.

Takiego jak on, na świecie,
już drugiego nie znajdziecie.

Przewodnia siła

Przewodnia siła narodu
czerpie wzorce wciąż ze wschodu
i wybory urządzili.
Warto jest żyć dla tej chwili.

Cóż to były za emocje.
Nie przesłoni nawet noc je.
I wybrano jednogłośnie.
Wynik powieś ten na sośnie.

Cieszą się więc towarzysze.
Wiatr historii niech kołysze
tym rozchwianym ich okrętem.
Bardzo szczycą się swym świętem.

W Rosji także te wybory
śledził każdy, nawet chory.
Nowego partii lidera
Putin też niezwykle wspiera.